środa, 29 lutego 2012

Domowe kosmetyki - maska na zaskórniki

Witajcie!

Dziś kolejna domowa maska. Oczyszczamy zaskórniki, maska działa cuda:P

Ja nie kupuje żadnych płatków na nos, bo zazwyczaj nie działały na mnie i tylko się denerwowałam i traciłam kasę.

Będziemy potrzebować:

-żelatynę
-mleko ( ja osobiście wolę używać mleka kokosowego ze względu na milszy zapach i wartości)

Koszt takiej maski to śmieszna sprawa!!:)

Przed nałożeniem maski należy odpowiednio przygotować nasza twarz oczyszczając ją i robiąc parówkę. Konieczne, aby zobaczyć efekty.
Trzymamy na twarzy ok. 20 min po czym szybkimi ruchami zrywamy płaty. Ostatecznie zmywamy twarz zimna woda, aby zamknąć nasze pory.

Jak przygotować taką maskę możecie zobaczyć tu:

http://www.youtube.com/watch?v=aKhjwU7ICPQ

Zapraszam was na efekty:








Maskę nakładam na brodę i nos staram się wykonywać ten zabieg 1 raz w tygodniu. Skóra w tych miejscach jest bardzo wygładzona, a także czarnych punkcików to już na paluszkach policzyć.

Mam nadzieje, ze u was także się sprawdzi.

Pozdrawiam Kasia



16 komentarzy:

  1. Kilka dni temu też robiłam sobie takie plasterki/maseczki na nos i brode ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam kiedyś takich domowych plasterków niestety nie przyniosły zbyt zadawalających efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś więcej żelatyny?? U mnie działa to niesamowicie

      Usuń
  3. próbowałam kiedyś, ale żadnych efektów się nie doczekałam. a Ty coś widzisz stosując raz w tygodniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze u mnie tego syfu jest co raz mniej, po pierwszych razach było tego dużo, u męża też działa.

      Usuń
  4. zapraszam do TAGu!:)
    http://rainygirlisme.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html

    OdpowiedzUsuń
  5. zmam ten przepis używałam go kilka razy jednak , po paru nieudanych próbach poddałam się , gdyż za każdym razem maseczka zamiast odejść w całości kruszyła się na miliony kawałków i doprowadzała mnie tym do szewskiej pasji :) i między innymi nie oczyściła mi zaskórników w żaden sposób :( choś próbowałam na wiele sposobów :( i z różnym dawkowaniem składników ( różnymi firmami) i nawet z warstwami, nie wiem o co chodzi .... próbowałam też na chłopaku i to samo się działo......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie działa i kruszy się zamiast schodzić jednolitą warstwą.

      Usuń
  6. Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na to cudo :( dlatego, że mam skórę naczyniową :(a szkoda... Bardzo by mi to pomogło. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, zostałaś otagowana ;) http://ania-recenzuje.blogspot.com/2012/03/tag-7-grzechow-gownych.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę odświeżę komentarze :) Wypróbowałam dzisiaj pierwszy raz maseczkę peel-off z żelatyny i mleka( 1 łyżka żel + 1 łyżka mleka 4,5%). Za bardzo podgrzałam, bo wystarczy tylko kilka sekund w mikrofalówce a ja trzymałam kilkadziesiąt. Musiałam mazidło ostudzić przed nałożeniem na twarz. I już w trakcie mieszkania łyżeczką maść mocno gęstniała. Nakładłam palcami na brodę, nos i trochę na czoło między brwiami. Efekt ok, dość gruba skorupka szybko wyschła i łatwo się ściągała. Dogłębnie przyglądałam się tym domowym plasterkom, ale nie zauważyłam na nich żadnych wyssanych zaskórników. Poza kilkoma maciupkimi pręcikami. Bardziej bym obstawała, że to włoski ;P
    Mimo to spróbuję raz jeszcze może wtedy zauważę jakieś efekty.
    Wcześniej zdarzało mi się używać plaster dostępny w drogeriach i wtedy naprawdę było widać wyssane zaskórniki. Może to kwestia koloru? Plastry są białe a żelatyna w połączeniu z mlekiem to kość słoniowa. Dlatego nic prawie nie było na niej widać.

    Natka

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wypróbuję.

    Teraz czytam, że mieszkasz w Londynie. Zakochałam się w tym mieście i chciałabym tam mieszkać.

    OdpowiedzUsuń
  10. zostaje taki delikatny nos *_* Polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie wasze komentarze :)