czwartek, 4 września 2014

Ulubieńcy sierpnia

Cześć dziewczyny:)


Jako mama praca nie ma początku ani końca, odliczam dni do wakacji i wiecie co już jest wrzesień :)
Wszystkim mamom życzę wytrwałości i uśmiechu na ten nowy rok szkolny :)

Dziś przygotowałam dla was kilka kosmetyków, które sprawdziły się na wakacjach.
Jestem ogromną fanką makijażu, ale w sierpniu makijaż na twarzy miałam tylko trzy razy, zobaczcie sami co to było.

MAKIJAŻ




- maskara Maybelline smoky eyes - jest to moja ulubiona maskara zawsze do niej wracam. Przepięknie pogrubia rzęsy i to w niej kocham.

- błyszczyk Dior Addict ultra-gloss pearl 556 - który idealnie sprawdził się na wakacjach delikatny kolor i mnóstwo przepięknych drobinek.


- baza brązująca z Chanel - wszystkie moje podkłady stały się za jasne, więc jak się ucieszyłam, że wzięłam ze sobą Chanel.

I to wszystko - nie chciało mi się malować, nie interesowało mnie czy mam opuchnięte oczy, czy mam jakieś niedoskonałości - to były prawdziwe wakacje :)

ZAPACH LATA:


W tym roku postawiłam na coś bardzo lekkiego.
- mgiełka do ciała Victoria Secret "night" 


- nawilżanie ciała o przepięknym zapachu delikatny balsam Victoria Secret red berries


OCHRONA PRZED SŁOŃCEM:


Hit całej rodziny, mieliśmy trzy butelki zaczynając od dzieci spf50, dla nas spf30 i na koniec został najsłabszy spf20.
- filtr w sprayu Garnier - dzięki niemu nikt nie płakał na słońce, opalenizna delikatna. To najlepszy produkt sierpnia.


Kolejny hit tych wakacji
- filtr na twarz Vichy spf30 przeznaczony do mieszanej i tłustej cery. Nie wysuszał skóry, nie bieli, nie zapycha, a najważniejsze chroni. (zakupiony w Wiedniu)


- delikatny krem do twarzy Palmer's z spf15 - idealnie sprawdzał się wieczorami kiedy należało skórę delikatnie nawilżyć, ale wciąż dając ochronę. Nie zapycha, jednak posiada dość intensywny zapach jak dla tej firmy co nie każdemu może się podobać.


ZŁUSZCZANIE:

Tu mam trzy produkty, które na mojej skórze sprawdzają się rewelacyjnie.


- tonik Pixi - myślę, że większość z was już go zna. Wiele dziewczyn go polecało i faktycznie nie miałam lepszego toniku (przeraża tylko cena 16 funtów).


- maść punktowa Quinoderm - dowiedziałam się o nim przypadkiem i powiem wam jeśli jakiś nieprzyjaciel nadciąga to ta maść bardzo dobrze sobie radzi z problemem. Oczywiście nie jest to lekarstwo na dłuższą metę, ale warto mieć w razie jakichkolwiek niespodzianek.


- peeling do twarzy By Una Brennan - to mój ukochany produkt, jest o przyjemnej żelowej konsystencji, granulki są bardzo delikatne, a zapach powala. Idealny na rozpoczęcie dnia.


Mam nadzieję, że miło się wam czytało:)
Powiedźcie co wam sprawdziło się w ostatnim miesiącu?

Buziaczki, Kasia

4 komentarze:

Dziękuję za wszystkie wasze komentarze :)